Kategorie
Wiedza o winie Wino

Wina organiczne i naturalne

Organiczne, biodynamiczne, naturalne, ekologiczne… czy to różne określenia na te same wina? Czy w ogóle warto kupować wina certyfikowane? Jeśli czujesz się zagubiony w gąszczu terminologii, ten artykuł pomoże uporządkować fakty.

Zacznijmy od tego, że wina ekologiczne są pojęciem umownym, nie mającym podstawy prawnej. Obejmuje ono wszystkie kategorie win wytwarzanych z troską o środowisko naturalne, w tym wina organiczne, biodynamiczne, naturalne i pochodzące ze zrównoważonych upraw. Przyjrzyjmy się im po kolei.

Barahonda Organic Blanco (Verdeho/Sauvignon) – świetne wino organiczne z hiszpańskiej Yecli z półki ekonomicznej. Fot. dzięki uprzejmości Barahonda Wines.

Wina organiczne

Na wstępie należy zaznaczyć, że szczegółowe przepisy dotyczące uprawy i produkcji win ekologicznych różnią się w zależności od kraju, a nawet regionu. Certyfikaty wydawane są przez organizacje zewnętrzne, jednak kategoria win organicznych jest chyba aktualnie najlepiej uregulowana prawnie. Sam termin „organiczny” pochodzi zza oceanu. W wielu krajach europejskich, na wzór Francji, spotkamy się nadal z określeniem „wino z upraw biologicznych” (w skrócie AB – Agriculture Biologique). W Unii Europejskiej do 2012 roku mieliśmy tylko wina ” z upraw organicznych”, co było znacznym uproszczeniem. Dziś możemy mówić o dwóch osobnych kategoriach:

Wino z upraw organicznych: z owoców zebranych w winnicach uznanych za organiczne, ale wytwarzane przy użyciu standardowych metod winifikacji. Uprawa organiczna wyklucza, poza dozwolonymi wyjątkami, użycie sztucznych nawozów czy środków ochrony roślin. W zamian stosuje się płodozmian, ściółkowanie, naturalne nawozy i opryski ziołowe. Ważnym elementem upraw organicznych jest traktowanie ogrodu czy winnicy jako części otaczającego je ekosystemu. Oznacza to nie tylko sadzenie między uprawami lokalnych gatunków roślin (listą takich gatunków w Marlborough jest etykieta OTQ Sauvignon Blanc od Jules Taylor), ale także tworzenie nisz ekologicznych dla innych istot będących częścią ekosystemu, w tym – zwierząt. Naturalnie występujące drapieżniki są sprzymierzeńcami winiarzy w walce ze szkodnikami. Hołdem dla najmniejszego z nich jest etykieta Predator z Kalifornii.

Predator Old Vine Zinfandel – etykieta tego kalifornijskiego wina jest metaforą zależności panujących w winnicy; małe rzeczy wpływają tu na wielkie, obecność maleńkich drapieżnych biedronek może uchronić całoroczny plon przed zniszczeniem przez szkodnikami. Fot. dzięki uprzejmości Rutherford Wines.

Wina organiczne, czyli takie, które wytworzono nie tylko w zgodzie z zasadami winogrodnictwa organicznego, ale także przy pomocy organicznych metod winifikacji. Do tych ostatnich zaliczymy między innymi przedkładanie fermentacji spontanicznej (zachodzącej dzięki dzikim drożdżom występującym naturalnie na skórkach owoców) nad drożdże komercyjne, ograniczenie dodatku dwutlenku siarki oraz naturalne metody klarowania. Faworyzowana metoda klarowania to wymrażanie. Dopuszcza się także użycie naturalnych stabilizatorów jak guma guar. Ciekawą metodę stosuje winnica Domaine des Tourelles z Libanu; do wstępnego filtrowania używa się tu, zgodnie ze starą tradycją, wysuszonych lokalnych roślin z rodzaju różowatych – krwiściągu ciernistego.

Procesy, które dziś w winnicach są procesami technologicznymi, przez wieki wykonywano w sposób manualny i przy użyciu naturalnych surowców. W Libanie lokalne rośliny od wieków służyły do filtrowania wina, Domaine des Tourelles do dziś klaruje swoje wina, od podstawowej etykiety po Syrah du Liban. Fot. Domaine des Tourelles.

Wina biodynamiczne

Można powiedzieć, że uprawa biodynamiczna jest bardziej radykalną wersją winogrodnictwa organicznego. Do jego podstawowych reguł dołączono zasady wywodzące się z filozofii odnowy duchowej rolnictwa Rudolfa Steinera, obejmują one kalendarz prac związany z cyklami księżyca czy stosowanie homeopatycznych preparatów. Historia tego ruchu jest ściśle związana ze Śląskiem, gdzie w pierwszej połowie XX wieku powstało pierwsze na świecie gospodarstwo biodynamiczne.

Domaine de Bonaguil i otoczona sosnowym lasem parcela, z której pochodzi Les Pins Sauvignon Blanc. Między rzędami winorośli posiano rośliny wspomagające żyzność gleby, które po okresie wegetacji pozostawia się na ziemi, aby wytworzyły naturalny nawóz. Wina z Domaine de Boanguil są organiczne, wegańskie i bez dodatku siarki. Fot. Domaine de Bonaguil.

Wina ze zrównoważonych upraw

Rosnąca świadomość wpływu działalności ludzkiej na kondycję naszej planety przyczynia się do ogromnego wzrostu popularności tej idei. Z założenia chodzi tu o rozsądne gospodarowanie zasobami, które będzie miało istotny wpływ na jakość środowiska, jakie pozostawimy naszym dzieciom i wnukom. Do pożądanych praktyk zaliczamy wyeliminowanie zabiegów mających negatywny wpływ na środowisko (w tym oprysków i sztucznego nawożenia) oraz kontrolę odprowadzania nieczystości, zużycia energii elektrycznej i wody. Sustainable Wines, czyli wina ze zrównoważonych upraw, są obecnie łatwo dostępne, przejrzyście certyfikowane, a praktyka ta nie wpływa w sposób negatywny na cenę. Jest to najłatwiejszy do wykonania krok w stronę świadomej konsumpcji wina.

Jules Taylor, Winemaker of the Year w Nowej Zelandii, podczas prac w organicznym ogrodzie przy winnicy – hoduje się tu warzywa dla całej załogi JT Wines. Praktyki Jules i jej męża mogłyby stanowić wzorzec dla wdrażania zrównoważonego rozwoju w winnicach. Fot. JT Wines.

Wina naturalne

Koncepcja win naturalnych zakłada unikanie ingerencji w naturalne, spontaniczne procesy na wszystkich etapach tworzenia wina, od wzrostu winorośli po winifikację. Wymaga to użycia w uprawie manualnych maszyn i narzędzi, naturalnych nawozów i praktyk znanych z upraw organicznych. W czasie produkcji wina nie dodaje się żadnych substancji sztucznych, minimalizując także użycie cukrów, związków siarki i kwasów. Do fermentacji służą wyłącznie dzikie drożdże, nie kontroluje się również temperatury w czasie tego procesu. Aktualnie nie ma organizacji, która certyfikowałaby wina naturalne, jednak producenci niejednokrotnie sami oznaczają swoje wina. Aby otrzymać dobre wino naturalne, niezbędne są doskonałe owoce oraz duże doświadczenie. W naszym portfolio mamy od niedawna doskonała francuska winnicę z Cahors, Domaine de Bonaguil. Ich fermentowane na osadzie wina są nie tylko nietuzinkowe, są po prostu świetne. I nie zawierają ani grama dodatku siarki. To doskonała propozycja dla tych, którzy chcą bez rozczarowania rozpocząć przygodę z kategorią win naturalnych.

Wytłoczyny po winie – doskonały nawóz wykorzystywany w winogrodnictwie. Fot. Domaine des Tourelles.

Czy warto kupować wina organiczne i naturalne?

Wokół żywności ekologicznej narosło już wiele mitów. O ile nie jesteśmy w stanie sprawdzić pochodzenia każdego pomidora, to certyfikaty organizacji takich jak IFOAM (Międzynarodowa Federacja Ruchów Organicznego Rolnictwa) czy Demeter są z pewnością godne zaufania. Wina organiczne nie zawsze muszą być droższe (budżetowe wina organiczne to np. Barahonda Organic czy Organic Blanco), a zawierają mniej chemii i związków siarki – o zdrowie zawsze warto zadbać. Pamiętajmy jednak, że nie wszyscy producenci się certyfikują – o praktyki w poszczególnych winnicach pytajcie naszych pracowników. Niektóre winiarnie, jak Domaine des Tourelles, nie mają oznakowanych etykiet, a mimo to ich wina są całkowicie organiczne, wegańskie i, po części, naturalne. Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego, zajrzyj tutaj. A jeśli jesteś ciekaw, jak smakują nasze nowe francuskie wina naturalne bez dodatku SO₂, zapraszamy na wideo z naszym sommelierem, Wojtkiem Bogunieckim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *